7 pamiętnych chwil z The Elder Scrolls V: Skyrim

7 pamiętnych chwil z The Elder Scrolls V: Skyrim

Joe Rybicki profile pictureBy Joe Rybicki / Contributor
26 czerwca 2020

W grze tak ogromnej i epickiej jak The Elder Scrolls V: Skyrim dużo się dzieje.

Niezapomniane postacie, ciekawe serie zadań do wykonania, niesamowite miejsca – Skyrim wciąż dostarcza nam naprawdę pamiętnych chwil. To praktycznie niemożliwe, aby dwóch graczy przeżyło te same fantastyczne momenty w tych samych miejscach, a już to czyni Skyrima grą niepowtarzalną. Niektóre motywy na długo zapadają w pamięci większości podróżników do Skyrimu.

Skyrim Special Edition pojawi się na Xbox One, PlayStation 4 i PC już 28 października, a więc to najlepszy moment, aby przyjrzeć się siedmiu szczególnie niezapomnianym chwilom. Dla osób, które grały w Skyrima kiedy pojawił się po raz pierwszy, będą one jeszcze bardziej wyraziste, dzięki licznym usprawnieniom gry. „Nie mogliśmy się doczekać, kiedy skorzystamy z najnowszej technologii i spojrzymy na wszystko z nowej perspektywy” mówi Andrew Scharf, kierownik produkcji Skyrim Special Edition. „Jedną z rzeczy, która naprawdę robi wrażenie jest wolumetryczne oświetlenie. Dodaje naszym lokacjom mnóstwa dramatyzmu. Gdy tylko zobaczyliśmy je w Falloucie, natychmiast zdecydowałem, że skorzystamy z tej technologii, aby Skyrim stał się jeszcze piękniejszy”.

{.center}

(Uwaga na niewielkie spojlery poniżej!)

Uziemiony smok

Nic nie może się równać z pierwszym razem, kiedy pokonujemy smoka. Ostatni krzyk, uderzenie o ziemię, efektowna dezintegracja i cenne (a także bardzo ciężkie) łuski i kości. A przede wszystkim objawienie, że oto pochodzimy z rodu smoków – gdy pochłaniamy jego duszę. Jeśli nie zdawaliśmy sobie dotąd sprawy, że jesteśmy potężnym wojownikiem, teraz nie ma już żadnych wątpliwości. To już pewne – jesteśmy Smoczym Dziecięciem, bohaterem obdarzonym niesamowitą mocą, która może ocalić Skyrim. Oczywiście w trakcie pierwszej walki ze smokiem mieliśmy sporą pomoc – następna może już nie być tak przyjemna.

Andrew Scharf szczególnie zapamiętał smoka, którego pokonał w odmienionym stanie. „To chyba najlepsza rzecz, jaką kiedykolwiek zrobiłem w grze – udało mi się pokonać smoka, po przybraniu postaci wilkołaka” opowiada. „Pamiętam, że potem odłożyłem kontroler i pomyślałem: Nie miałem pojęcia, że mogę to zrobić!”

Dwa słowa: troll śnieżny

Wkrótce po pierwszym starciu ze smokiem zostajemy wezwani, by spotkać się z Siwobrodymi w Wysokim Hrothgarze. Jest tylko jeden problem – wspinając się po stopniach do Gardła Świata, spotykamy wielki, biały i futrzany problem – trolla śnieżnego, który również kroczy tą ścieżką i nie jest szczególnie zadowolony na nasz widok. „Gracze, którzy przechodzą gry w rekordowo krótkim czasie, mieli problem z ominięciem trolla śnieżnego” mówi Scharf. „Tak naprawdę to starcie można nazwać walką z mini-bossem”.

Jeśli ktoś spędził sporo czasu na odkrywaniu i zdobywaniu nowych poziomów, to starcie nie jest aż takie trudne. Ale dla wielu z nas, pierwsza walka była przerażająca i zapadająca w pamięć. Później odkryliśmy, że w Skyrimie jest jeszcze mnóstwo bestii, które nad nami górowały. I to bardzo.

{.center}

Fus Ro Da-aaaa!

Gdy już pokonamy tę bestię, odwiedzamy Siwobrodych i uczymy się nowych słów Thu’um, które są naszym dziedzictwem jako Smoczego Dziecięcia. Te potężne krzyki szybko stają się nieodzowne w grze, a po nauczeniu się kolejnych i zaliczeniu kilku zadań poznajemy chyba najsłynniejszy krzyk ze wszystkich – Nieugiętą Siłę, znaną bardziej z trzech słów, które uwalniają jej pełną moc – „Fus Ro Da!” To potężne pchnięcie sprawdza się w wielu sytuacjach, ale najbardziej pamiętne jest chyba użycie na wrogach, którzy popełnili ten błąd, że stoją między nami, a naprawdę wysoką przepaścią. Krótki krzyk, i nasi wrogowie natychmiast zaczynają latać.

Gigantyczne kroki

A skoro już o lataniu mowa, nie można zapomnieć pierwszego starcia z potężnymi gigantami, zamieszkującymi Skyrim. Ich wielkość robi niesamowite wrażenie – mało które stworzenie w poprzednich grach z serii Elder Scrolls może się z nimi mierzyć. W pamięć zapada również fakt, że giganci wypasają mamuty, niczym małe owieczki. Na pewno zapamiętamy też pierwszy raz, kiedy podeszliśmy do giganta zbyt blisko – kończy się to długą i bolesną wycieczką krajoznawczą ponad polami, zapewnioną przez potężny cios gigantyczną maczugą. „To najlepszy sposób, aby nauczyć gracza, że z gigantami nie należy zadzierać!” mówi Scharf.

Dzikie królestwo

Giganty i mamuty nie są jedynymi stworzeniami, z którymi będziemy wchodzić w interakcje w Skyrimie. Ten bogaty świat gry pełen jest różnych bestii, z których każda ma własne cele i motywacje. W związku z tym, w trakcie naszych podróży będziemy świadkami wielu spontanicznych starć. Na pewno zapamiętamy pierwszy raz, kiedy zobaczymy parę wilków polujących na jelenia w dziczy… albo zobaczymy wiłę walczącą z wiedźmokrukiem. Jeśli odwagi nam nie brakuje, możemy wziąć udział w takim starciu, ale jeśli będziemy trzymać się z dala i poczekamy chwilę, zawsze jest szansa na zgarnięcie łupów bez wysiłku.

{.center}

Świat podziemi

Prowincja Skyrim jest ogromna i na samej powierzchni można odwiedzić tam wiele ciekawych miejsc. Może to właśnie dlatego tak szokujące (i przyjemne) jest odkrycie, że pod powierzchnią ziemi znajduje się również ogromny obszar – Czarna Przystań. W tej gigantycznej pieczarze znajdziemy starożytne ruiny całego miasta, nie wspominając o hordach Falmerów, rzadkich roślinach i minerałach. W pewnym momencie zdajemy sobie sprawę z tego, jak gigantyczne jest to miejsce i ile rzeczy jest do odkrycia tam, pod ziemią. Trudno zapomnieć tę chwilę.

Mistrz

Odbierając trening Smoczego Dziecięcia u Siwobrodych, często usłyszymy o Paarthurnaxie, przywódcy ich zakonu. Ta tajemnicza postać mieszka na szczycie góry Wysokiego Hrothgaru, prowadzi Siwobrodych i wydaje instrukcje wyłącznie najpilniejszym uczniom. Pierwsza wizyta w tej górskiej siedzibie pozwala zobaczyć praktycznie cały Skyrim – i jest to chwila naprawdę wyjątkowa. Jeszcze bardziej wyjątkowe jest spotkanie z samym Paarthurnaxem, jego historia i odpowiedź na pytanie, dlaczego mieszka w odosobnieniu. Nie chcemy nic zdradzić tym osobom, które jeszcze nie grały w grę, ale powiemy tylko tyle – to zdecydowanie jedna z najbardziej pamiętnych chwil w całej grze.

Jeśli masz już na koncie grę w Skyrim, koniecznie podziel się z nami swoimi wrażeniami na Twitterze, Facebooku i Instagramie, korzystając z hasztaga #SkyrimMemories. My podzielimy się swoimi ulubionymi, a jedno z nich ożywimy w specjalnym filmie animowanym!

Najnowsze wieści